W ostatnich latach, kiedy z każdego możliwego kanału zalewa nas często wątpliwej jakości
artystycznej muzyka zaliczana do szeroko rozumianego gatunku pop, paradoksalnie coraz
większe zainteresowanie wielu słuchaczy wzbudza twórczość artystów określających się
mianem alternatywnych. To słowo-klucz opisuje wszystkich tych twórców, którzy z jakiegoś
powodu nie chcą być utożsamiani z muzyką mainstreamową, mimo że nierzadko ich
przedsięwzięcia artystyczne cieszą się wcale nie mniejszą popularnością. Jak więc należy
rozumieć pojęcie „muzyka alternatywna​”?

Istnieje kilka czynników decydujących o tym, czy danego muzyka – czy też jego twórczość –
można zaliczyć w poczet alternatywy. Przede wszystkim taka muzyka musi być inna. Inna od
popularnych kawałków głównego nurtu, powielających i zarzynających w kółko te same,
sprawdzone schematy. Inna od muzyki innych odstających od mainstreamu artystów. Inna
niż cokolwiek, co kiedykolwiek zostało już wyprodukowane i nagrane. Wyjątkowa. Świeża.
Odkrywcza. Inspirująca. Jakaś.

Alternatywa nie jest konkretnym gatunkiem muzycznym, a raczej postawą czy też sposobem
podejścia do wybranej przez siebie artystycznej drogi. Jedni decydują się bowiem na
zmierzanie do komercyjnego sukcesu, przemawianie do masowej publiczności o może nieco
mniej wysmakowanych gustach i w konsekwencji – zbijanie z tego tytułu fortuny. Artyści
alternatywni kreowani są natomiast na artystów prawdziwych – tych, dla których to nie sława
i pieniądze, ale właśnie sztuka, wyrażanie siebie poprzez swoją twórczość i poruszanie dusz
słuchaczy, jest celem nadrzędnym. Dlatego można być muzykiem alternatywnym, zarówno
grając ciężkiego rocka, jak i prezentując dużo lżejsze, łagodniejsze brzmienia.

Co więcej, bycie twórcą muzyki alternatywnej​wcale nie oznacza grania jedynie do garstki
ludzi w maleńkim, zadymionym klubie – równie dobrze można przyciągać na swoje koncerty
ogromne rzesze fanów, którzy także mają już serdecznie dość miałkości i nijakości tego, co
nieustannie serwują im z głośników popularne stacje radiowe. Słuchacze coraz częściej
cenią bowiem w artystach prawdę, jaka przemawia przez ich utwory, i naprawdę potrafią się
za nią sowicie odwdzięczyć.